Ciekawe linki

Jeśli się podoba

N-izopropylo-5-metoksy-N-metylotryptamina40. 5-MEO-MIPT

N-izopropylo-5-metoksy-N-metylotryptamina

3-[2-(izopropylometyloamino)-etylo]-5-metoksyindol

 

 


SYNTEZA: Do roztworu 1,4 g 5-metoksy-N-metylotryptaminy (5-MeO-NMT, patrz osobny rozdział) w 50 ml metanolu dodano 1 ml acetonu i 0,5 g 10% palladu na węglu aktywnym. Tą mieszaninę wytrząsano w atmosferze wodoru pod ciśnieniem 50 psi przez 15 godzin. Katalizator odfiltrowano przez sączek spiekany, przesącz pozbawiono rozpuszczalnika pod zmniejszonym ciśnieniem i stałą pozostałość przekrystalizowano z mieszaniny eteru dietylowego i heksanu uzyskując 1,45 g N-izopropylo-5-metoksy-N-metylotryptaminy (5-MeO-MIPT). Wyizolowano ją jako chlorowodorek przez rozpuszczenie w niewielkiej ilości alkoholu izopropylowego, neutralizację stężonym HCl i rozcieńczenie w eterze dietylowym. T.t. 162-163 °C, wzór sumaryczny C15H23ClN2O.

 

DAWKA: 4 - 6 mg, doustnie; 12 - 20 mg, palone

CZAS TRWANIA: 4 - 6 godzin

OCENA JAKOŚCIOWA: (1.5 mg, doustnie) Po 15 minutach dobrze oderwałem się od trzeźwości i po godzinie było to bez wątpienia rzeczywiste. Nie ma wizualizacji w odpowiedzi na muzykę, ale ogólnie nakręcone „randowanie”. Spadek po 1,5 godziny i zejście po trzech. Umiarkowane, ale realne.

(4 mg, doustnie) Wejście bardzo szybkie, do ++ w przeciągu godziny. Całkowicie bez wizuali, ale przez następne dwie godziny łatwość interpretacji fantazji, niemal jak we śnie, łatwa erotyka. Jedzenie smakowało wyśmienicie, ale nie było apetytu. Prosty, normalny sen z dobrymi duchami nad ranem.

(5 mg, doustnie) Bardzo gorzki smak. Pewne pobudzenie i mrowienie po 10 minutach, jestem pełen obaw tym gwałtownym początkiem. W ogóle nie ma objawów wizualnych, ale stymulacja myślenia pojęciowego jest intensywna. Głębokość percepcji jest nieco zmieniona i bardzo drobne wzory fal mogą być obserwowane w polu widzenia, ale bez zniekształcenia większych obiektów czy kolorów. Drobniejsze wyostrzenie słuchu. Filozoficzne koncepcje na temat tej i innych substancji wydają się ważne. Zastanawiam się, jaka właściwie jest wartość pisania, próby opisywania efektów. W drugiej godzinie efekty słabną i przez kolejne trzy godziny są pozostałości i bezsenność, ale jestem w stanie normalnie jeść. Z pewnością jest doza negatywów przy tym związku. Dawka jest satysfakcjonująco mała, ale zastanawiam się, czy jest to warte. W pewnym sensie rozczarowanie. Nie mam ochoty do dalszych eksperymentów.

(6 mg, doustnie) Gwałtowny rozwój do 45 minuty, trochę wstrząsów, nierówne pismo, objawy spowolnienia czasu. Niezwykle erotyczne. Pełne plateau na +++ po 1,5 godziny, następnie wdzięczny i dość szybki spadek. Prosty, relaksujący sen. Całkowicie bez wizuali czy efektów sensorycznych – co można nazwać takim stanem naćpania? Bardzo przyjemne, muzyka niesamowicie akceptowalna, nadzwyczajne czucie (dotykowe). Czuję, że większe dawki nie wniosą nic nowego.

(12 mg, palone) Byłem w stanie wziąć 4-5 machów i trzymać się przed nadejściem aż do momentu, kiedy już nie mogłem. Potężny, ogromny szczyt, ale wszystko utrzymujące świadomość ego-ciała, w przeciwieństwie do 5-MeO-DMT, gdzie świat wydaje się całkowicie rozpłynięty. Byłem świadomy, że wydawałem wiele jęków, że wiłem się kręcąc się wokół; słuchawki i cienie pod oczami trzymały to całkowicie wewnątrz. Niezbyt dużo wizuali, ale sporo dezorientacji. Początkowo było sporo labilności emocjonalnej, śmiechu, płaczu, wybuchów w rodzaju „O Boże”.

Po półtorej godziny opadłem na tyle, że próbowałem spalić pozostałą część miseczki bez większego dodatkowego efektu. Typowe psychodeliczne poświaty i rano zjadłem duże śniadanie i czułem się zasadniczo normalnie. Podsumowując – wziąłem za mało, byłem w złym humorze i czułem się jakby w pośpiesznym środowisku. Doświadczenie wyglądało dla mnie jak hybryda pomiędzy CZ-74 i 5-MeO-DMT; podróżowanie tego pierwszego i pośpiech (jakkolwiek nie tak intensywny) drugiego.

(20 mg, palone) Większość została wypalona w około 3-4 inhalacjach zanim poczułem bardzo silne nadejście i się położyłem. W przeciągu krótszym niż minuta jak leżałem z moimi zamkniętymi oczami, moje pole widzenia zostało wypełnione cudownymi geometrycznymi, wzorzystymi liniami różnych kolorów, które powoli się ruszały. Było kilka zestawów równoległych i pokręconych linii kształtujących się jedne ponad drugimi. Wkrótce, prawdopodobnie w ciągu 1-2 minut, stałem się całkowicie zdezorientowany od mojego normalnego poczucia bycia we własnym ciele. Byłem zatracony w bezkształtnej masie uczuć i niespecyficznych doznań. Było to podobne do przytłaczającego uczucia 5-MeO-DMT pod względem jakości, i podobnie jak z tamtym materiałem faza szczytowa trwała krócej niż 30 miut.

Następnie zacząłem myśleć bardziej spójnie, ale intensywne fale powracały co 5-15 minut. Pomiędzy nimi moje postrzeganie i myślenie mogło być całkiem normalne, ale z tymi falami byłem pochłonięty obrazami czy wspomnieniami bardzo zabarwionymi emocjonalnie. Po dwóch godzinach dołączyła do mnie żona. Spędziliśmy ze sobą trochę bardzo intymnych chwil i pamiętam, jak ją pytałem kim jest a ona odpowiedziała „twoją żoną”. To było dla mnie bardzo silne, ponieważ nie wiedziałem dokładnie co to znaczyło, za wyjątkiem, że to wyglądało jako najlepsze połączenie matki, kochanki i przyjaciółki i był to całkowicie nowy typ relacji stworzony na resztę naszego wspólnego życia.

Po 3-4 godzinach fale ogólnie zanikły i pozostałem zorientowany na teraźniejszość i moje bezpośrednie otoczenie. P:ozostałem pod łagodnym wpływem aż zjadłem kolację, około godziny 7. Czułem się zmęczony, miałem problemy z zaśnięciem, ale obudziłem się odświeżony.

ROZSZERZENIE I KOMENTARZ: W moim szkoleniu uniwersyteckim co kilka lat jakiś student używa terminu „bardziej unikalne niż” lub „dość wyjątkowe”. To natychmiast wywołuje mój odruch, aby w odpowiedzi podkreślić prostą definicję, że coś jest unikalne jest jedyne w swoim rodzaju a wszystkie jedyne w swoim rodzaju rzeczy są różne od innych. Wszystkie narkotyki są wyjątkowe. Każdy jest inny od pozostałych. 5-MeO-MIPT jest wyjatkowy.

Ostatnie dwa wpisy w sekcji „Oceny jakościowe” są dłuższe niż zwykle, ale nawet jako takie są okrojone z raportów do mnie nadesłanych, które miały około 3 strony długości. Wątkiem wspólnym dla każdego z nich to porównanie skutków palenia 5-MeO-MIPT i 5-MeO-DMT. Prędkość nadejścia, intensywność depersonalizacji i utrata bezpośredniego kontaktu z otoczeniem imponująco przypominają dawne wspomnienia i ich znaczenie oraz sprawiają, że narkotyki wydają się do siebie podobne. Fakt, że są podobne pod względem siły działania podczas palenia (5-MeO-DMT jest prawdopodobnie ciut silniejsze) sprawia podobieństwo bardziej komfortowe. A następnie okiem chemika tworzącego dalsze porównania, całe powiązanie struktury i aktywności wraca na miejsce. Wzory są identyczne za wyjątkiem grupy N-metylowej 5-MeO-DMT rozszerzonej przez kilka atomów węgla do grupy izopropylowej w 5-MeO-DIPT. Są niemalże takie same. Dają prawie takie samo działanie podczas palenia. Są „wyjątkowe i podobne” i razem wydają się być zupełnie inne od reszty stada. Nie, po prostu to nie tak! Są one po prostu różne od siebie.

Wszystko, co należy zrobić, aby zobaczyć wyraźnie to przyjrzeć się kolejnej obserwacji obejmującej doustne działanie. Narkotyk ten, 5-MeO-MIPT, jest kilka razy silniejszy niż po podaniu doustnym jeśli jest palony. 5-MeO-DMT jest znacznie mniej aktywny doustnie, niż gdy jest palony. W rzeczywistości nie jest on w ogóle aktywny po podaniu doustnym. Nie odnaleziono poziomów aktywności przy podaniu doustnym. Cóż za bogaty obszar do spekulacji. Preferencyjny metabolizm? Sprawy pierwszego przejścia? Zmiany chemiczne podczas pirolizy w rurze? Różne receptory? Lipofilowość? Przypomina mi się cytat z Marka Twaina, "Lubię naukę, ponieważ daje taki zdrowe powrót domysłów z zainwestowanej tak błahe rzeczy."

Może obserwacje pozostałych podstawionych tlenem MIPT zapewnią dodatkowe wskazówki? Istnieją cztery możliwe mono-metoksylowane MIPT; wszystkie zsyntetyzowano i wszystkie zostały zbadane na człowieku. Izomer 4-metoksylowy ma skromne działanie i zasługi, otrzymany został według własnego przepisu Izomer 5-metoksy jest opisane tutaj, jest niesamowicie silny (doustnie, ale mniej pozajelitowo). Ale jak ktoś dojdzie do izomerów pozycyjnych 6- i 7-podstawionych, dwóch pozostałych pozycji, psychofarmakologiczne działanie wydaje się być utracone. Jest to humorystyczne przypomnienie brytyjskiego idiomu, być na 6- i 7-o coś.

6-MeO-MIPT otrzymano z odpowiedniego indolu w reakcji z octanem 2-nitroetylu a wynikły 3-nitroethyloindol katalitycznie uwodorniono do 6-MeO-T, który przekształcono do N-benzyloksykarbonylowej pochodnej. Ta została zredukowana do 6-MeO-NMT co z kolei redukcyjnie połączono z acetonem uzyskując 6-MeO-MIPT o t.t. 89-91 ° C i całkowitej wydajności 9%. W próbach na ludziach był jeden raport z pewnego rodzaju neurologicznym ukłucie na poziomie 16 mg, ale nic więcej w próbach do 50 mg i związek odrzucono jako nieaktywny.

Izomeryczny 7-MeO-MIPT został syntetyzowany w takiej samej sekwencji pięcioetapowej reakcji począwszy od 7-metoxyindole z ogólną wydajnością 24%. Rzeczywiste warunki reakcji dla tej konwersji są wyszczególnione w przepisie na 4-MeO-MIPT. T.t. 7-MeO-MIPT to 72-73 °C. Analiza metodą chromatografii gazowej wykazała, że produkt był tylko 80% czysty i zidentyfikowano trzy zanieczyszczenia. Jednym z nich był 7-MeO-NIPT. Innym był 7-MeO-DMT. Trzeci był 7-MeO-NMT. Te trzy zanieczyszczeń stanowiły około 5%, 3% i 4%, odpowiednio w wyizolowanej masie produktu końcowego. Okazało się, że coś się dzieje w dawce 20 mg doustnie, może trochę zaburzeń w polu widzenia. I osobno, w 70 mg doustnie mogło być zamroczenie po kilku minutach. Nic więcej. Związkowi temu też dano pocałunek śmierci przez uznani go za nieaktywny na poziomie 50 mg.

Ostatni Mohikanin, plemię związków z niezwykle silnym, aktywnym doustnie systemem N-metylo-N-izopropylowym na tryptaminowym atomie azotu, to analogi dimetoksylowe zarówno na pozycji 5 i 6 zajmowanej grupami metoksylowymi. Ten szczególny związek ma swój własny przepis, gdyż podnosi szczególne kwestie, które zasługują na zwrócenie uwagi. Duża bliskość grupy metylenodioksy na pozycji 5,6 również ma osobny przepis.

Dwa ostatnie narzekania. Pamiętaj, że wszystkie te piękne związki są wyjątkowe. Dlaczego zachowują się tak, jak się zachowują? Nie mam pojęcia i nigdy nie ma wystarczających danych, aby wszystko wyjaśnić. Nienawidzę tego, że dane słowo jest w liczbie mnogiej. Ale w liczbie pojedynczej lub mnogiej zachowuje zbieranie danych i próbuje nadać sens wszystkiemu. Mały punkt z mojego dzieciństwa. Ostatni Mohikanin była jedną z pierwszych książek, jakie czytałem i bardzo niewinnie akceptowałem obuwie tych Indian jako metafory dla nich samych. Widziałem tytuł jako już o „Ostatnie Mokasyny". Jest to parę słów o tym, że nadal są zmiany bez obrony, wraz z ramieniem i żołnierzem, avatar i atavar, a szczególnie denerwujące podczas studiowania, znaczenia i szacunku.

N-izopropylo-5-metoksy-N-metylotryptamina

  • slide11.jpg
  • slide22.jpg
  • slide33.jpg
  • slide44.jpg
  • slide55.jpg